Dostawca pizzy – praca

oferty pracy dostawca pizzy

Kierowca to nie tylko ten, kto jeździ tirem i pokonuje tysiące kilometrów w możliwie najkrótszym czasie. To również osoba, która przykładowo dostarcza pizzę. O taką pracę też można się starać i to w każdym mieście. Pizzerii jest wyjątkowo dużo. Nawet w małym mieście jest ich kilka. Tylko – czy o tego typu pracę warto się starać? Gdzie wyszukiwać oferty pracy w tej branży?

 

Praca jak każda inna, przynosi dochód

Wielu tłumaczy, że praca dostawcy pizzy jest jak każda inna. Zapewnia im dochód, a ciężka wcale nie jest. Trzeba być tylko dyspozycyjnym w określonych dniach i godzinach. Zwykle obowiązki te są dzielone na dwóch kierowców. Takie lokale są często otwarte do późna i czynne w tygodniu oraz w weekendy. Dla jednego kierowcy to za dużo. Praca nie jest ambitna, ani też rozwojowa. Może jedynie przyczynić się do doskonalenia jazdy samochodem, ale to by było na tyle. Mimo to, wielu podejmuje się tego zadania.

 

Wymagany jest własny samochód

Najczęściej pizzerie zatrudniając kierowcę do rozwożenia pizzy, oczekują, aby kandydat miał własny samochód. Wówczas rozliczają się z nim za paliwo. Nie ponoszą zaś dodatkowych kosztów, na przykład naprawy auta. Dla firmy jest to korzyść, dla pracownika niekoniecznie. Wielu właśnie z tego powodu rezygnuje z tej pracy. Jeżeli ktoś jest bezrobotny i decyduje się na pracę w pizzerii, to prawdopodobnie nie stać go na własny samochód. Z drugiej strony, jeżeli kandydat ma swoje auto, nie chce go zużywać w pracy.

 

Zarobki dostawcy pizzy

Zarobki kierowcy dowożącego pizzę wcale nie są duże. W pełnym wymiarze godzin sięgają kwoty lekko ponad tysiąc złotych. Jedynym ratunkiem są napiwki, ale te jak wiadomo, nie zawsze każdy otrzymuje. Dziś każdy oczekuje wszystkiego najlepiej za darmo, a jeżeli nie ma takiej możliwości, to możliwie jak najtaniej. Wszyscy liczą się z każdym groszem. Więc w ten sposób wzbogacić się nie da.

 

Praca, jako dostawca pizzy jest dobra dla studentów, którzy szukają pracy na pewien czas, chwilowo, chcą dorobić albo po prostu zarobić na swoje studenckie, jeszcze niezbyt wymagające życie. Ci, którzy mają już rodzinę, z tego typu zajęcia nie wyżyją. Mimo to wielu faktycznie podejmuje się tej funkcji.

Releated Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *